Angielski vs. Niemiecki

Dylemat wielu maturzystów ale też osób, które dopiero chcą zacząć naukę języka obcego. Odwieczne pytanie, który język lepiej wybrać: niemiecki czy angielski? Wielokrotnie słyszałam od moich uczniów, że lepiej uczyć się jednego języka, ale porządnie. Na przykład argumentują swój wybór: „Zdecyduję się jednak na angielski, ponieważ w tym języku będę w stanie porozumiewać się z każdym na tej planecie.” A jeszcze inni wybiorą niemiecki: „…, ponieważ najprawdopodobniej za kilka lat wyprowadzę się z rodziną.”  Jest jeszcze jedna grupa osób, która już wcześniej uczyła się  zarówno języka niemieckiego jak i angielskiego, i postanowili kontynuować naukę jednego z nich ze względów zawodowych czy też prywatnych. Jeszcze inni zastanawiają się, który język wybrać dla swoich pociech i tutaj bardzo często wygrywa angielski. Ale czy słusznie?

keep-calm-und-deutsch-lernen-8

 

Władam zarówno językiem niemieckim jak i angielskim, i uważam, że różnica pomiędzy nauką języka angielskiego, a niemieckiego polega na tym, że jak człowiek zaczyna się uczyć tych języków to wydaje się, że angielski jest prostszy. Codziennie bombardowani jesteśmy anglicyzmami. Sale! Must have! Coffee to go! Check it! Run! Wydaje nam się, że jesteśmy bardziej osłuchani, i że ten język wpada w ucho. W angielskim od początku jest mniej reguł, mnie zasad gramatycznych, i wystarczy pamiętać, że najpierw osoba, potem czasownik i reszta. Słowa nie przekraczają czasem 3 liter! Natomiast język niemiecki kojarzony jest z gramatyką i milionem zasad. Lecz to nieprawda! Pisałam już o tym, że niemiecki może być uczony w ten sam sposób jak angielski. Bardzo przystępnie, bez zbędnej gramatyki, metodami bezpośrednimi. Warto jednak zastanowić się jak wygląda nauka tych języków na wyższym poziomie, ponieważ wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nagle okazuje się, że angielski nie jest taki prosty, jeśli chcemy posługiwać się naprawdę „dobrym” angielskim, a zupełnie inaczej wygląda sprawa z niemieckim, o ile przyłożyliśmy się do niemieckiego od samiuśkiego początku. Tak Grundkenntnisse in Deutsch to podstawa!

Po tym jakże obszernym wstępie chciałabym w dalszej części skupić się na dwóch sprawach, mianowicie, jaki wybór będzie najlepszy dla dziecka, a jaki dla osoby dorosłej. Wiek ma swoje prawa. Niestety.

Mózg dzieci to taka spora gąbka. Naprawdę spora! Wchłania ogromne pokłady wiedzy. Do 10 roku życia kształtują się struny głosowe i dziecko uczy się tyle, ile człowiek przez resztę życia. Uważam też, że powinniśmy wprowadzać języki obce dzieciom od drugiego roku życia. Nie ważne czy z zamiarem wyjazdu, czy pozostania w kraju czy dla zabawy. Dla osób, które są np. poza granicami Polski, lub borykają się jak pomóc w pielęgnowaniu dwujęzyczności swoich dzieci znalazłam świetny artykuł. Jest w nim mowa o tym, że rodzice, którzy władają językiem obcym dość dobrze (B2-C1) powinni mówić do swoich pociech w tym języku. Wymaga to dyscypliny, cierpliwości i sumienności, ale powiedźcie sami, czego nie zrobimy dla tych naszych szkrabów. Polecam po prostu kliknij i przelinkuj! Myślę, że na tym etapie nie warto zawracać sobie głowy, co jest dla naszych dzieci lepsze. Trzeba im to dać! Gwarantuję, nie ważne ile języków zaczynają się uczyć, nie będzie się im „mieszać”. Zawdzięczam mojej Babcia i Dziadkowi mój talent do języków. Babcia mówiła do mnie po niemiecku, oglądałam niemieckie bajki i zawierałam przyjaźnie z niemieckimi dziećmi. Dziadek natomiast opowiadał mi o Anglii i wypowiadał angielskie słowa z przepięknym akcentem, a Rodzice nigdy nie oszczędzali na mojej edukacji językowej. To my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za edukację naszych dzieci, dlatego pozwolę sobie zaproponować, aby przygodę z językami obcymi zaczynały dzieci od niemieckiego ewentualnie równocześnie z drugim językiem np. angielskim.

Ważne jest abyśmy sami byli przykładem dla naszych dzieci, dlatego też powinniśmy włożyć wszelkich starań aby władać jednym z dwóch, a najlepiej dwoma językami płynnie. I teraz w ostatniej części tego wpisu chciałabym zaproponować jakieś rozwiązanie. Uczę już od wielu lat i chyba mam na to sposób. Nauka języków obcych to sprawa bardzo indywidualna. Moja teoria jest taka. Jeśli zaczynasz dopiero naukę (nie uczyłeś/aś się nigdy wcześniej ani niemieckiego ani angielskiego) zacznij od niemieckiego. Zasady i reguły gramatyczne są bardzo przystępne i nigdy nie ma sytuacji, że nauczyciel Ci powie” „bo tak jest”. Wszystko jesteś w stanie zrozumieć, wystarczy aby lektor dostosował tempo pracy do czasu, jaki potrzebuje uczeń na przyswojenie materiału. Np. student szybciej nauczy się języka niż 50-latek. Mam jeszcze jedno porównanie, które może Ci pomóc w podjęciu decyzji, którego języka chcesz nauczyć się najpierw. Nauka niemieckiego jest jak bieganie dla przyjemności – pierwsze 2 kilometry ociężale, właściwie masz ochotę wrócić do domu i więcej nie biegać lecz każdy kolejny kilometr staje się łatwiejszy. Potem już nie będziesz liczyć kilometrów. A wysiłek, który będziesz czuł/a sprawi, że będziesz bardzo z siebie dumny/a. Angielski natomiast to jak podnoszenie ciężarów. Na początku dźwigasz 5, 10 i 15 kg. I idzie całkiem całkiem, ale żeby zbudować i wyrzeźbić sylwetkę cały czas musisz dokładać ciężaru by rozrywać mięsień i budować nowe włókna białkowe. Tak samo jak uczysz się angielskiego ciągle będziesz dokładać słownictwa i zasad gramatycznych, które będą niczym w porównaniu do a cat drinks  & a dog runs. Zastanów się! Dla wytrwałych czyli uczących się dwóch języków jednocześnie proponuję lekturę „Język niemiecki kluczem do języka angielskiego. Język angielski kluczem do języka niemieckiego”  I szczerze polecam te ostatnie rozwiązanie bo nauka języków to sposób na życie! Wybierz to co sprawia Ci przyjemność i nie poddawaj się!

Reklamy

7 thoughts on “Angielski vs. Niemiecki

    • Magda pisze:

      Jestem wykwalifikowanym filologiem germanistyki lecz przyznam się, ze częsciej uczę języka angielskiego i mówię częściej w języku angielskim. Lubie zarówno jeden i drugi. Jedyna różnica jest taka że nauczenie się niemieckiego cieszy bardziej bo wymagało więcej samozaparcia 🙂

      Polubienie

  1. Iza Nowalska | Dar rozstania pisze:

    Któregokolwiek języka się uczymy z pewnością najważniejsza jest wytrwałość. Nigdy nie miałam styczności z nauką niemieckiego i bardzo żałuję.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s