Dlaczego zajęcia ze mną?

Dlaczego warto uczyć się języków właśnie ze mną ?
Gwarantuję, że nie stracisz pieniędzy ani czasu. Zapewniam miłą i bezstresową atmosferę. Mam indywidualne podejście do Ucznia, a dzięki doświadczeniu mogę zaoferować  ciekawe i różnorodne materiały. Uczę wszystkich bez względu na wiek, umiejętności czy cele.
Mówią o mnie lektor z powołania, bo kocham uczyć i jest to moja życiowa pasja. Doświadczenie i profesjonalizm wyróżnia mnie na rynku. Pobyt za granica w Ludwigsburgu i nauczanie na uniwersytecie PH Ludwigsburg odkryło we mnie niezliczone pokłady energii i pokazało masę ciekawych rozwiązań, jakie oferuję moim Uczniom. Nie testuje metod dydaktycznych na Uczniach, lecz stosuję je, aby osiągnąć cel, jakim jest porozumiewanie się w języku angielskim czy niemieckim jak i zdanie egzaminów gimnazjalnych, maturalnych czy państwowych. Mój język jest żywy, a zajęcia nigdy nie są nudne.

Koszt zajęć indywidualnych: 60 złotych / 60 minut.

cropped-13262178_1162123477171760_1890682162_o.jpgZapraszam na darmowe 30 minutowe zajęcia próbne i liczę na owocną współpracę.

Reklamy

Magiczna siódemka, czyli jak ugryźć ten niemiecki?

Follow my blog with Bloglovin

Zastanówmy się. Z niemieckim nie masz dobrych wspomnień? Brzmi dla Ciebie jak walenie młotem o głaz? A może w snach masz wizję nauczyciela przywiązanego do krzesła z taśmą na ustach? Jeśli własnie tak jest, myślę, że jestem w stanie Ci pomóc i zanim rozpoczniesz tą prawdziwą naukę, przekonać Ciebie, że nauka tego języka może zakończyć się sukcesem. Naprawdę ! Oto magiczna siódemka, dzięki której odnajdziesz przyjemność w uczeniu się języka niemieckiego,  a co najważniejsze w końcu się go nauczysz. Przecież wielu z nas ma za sobą 6-12 letnia naukę, a potrafi powiedzieć zaledwie kilka zdań. Więc lecimy!

  1. Nie wracaj do tego co okazało się porażką!

To pierwszy i najważniejszy punkt. Skoro nauka z nauczycielem w grupie okazała się porażką to po co szukasz kursów językowych w grupie 8-12 osobowej. Będąc uczniem szkoły podstawowej, gimnazjum, średniej czy na studiach materiał z podręczników nie przemawiał do Ciebie to pewnie teraz będzie tak samo. Nauka języka niemieckiego może być naprawdę przyjemna pod warunkiem, że nie będziesz notorycznie popełniać tych samym błędów.  Pamiętaj jednak, że popełniane nowych jest wskazane. Ponieważ ponosząc porażki jesteśmy bliżej tej dobrej drogi do celu.

2. Po co, na co i w ogóle?

Gdy decydujesz się na podjęcia nauki języka obcego musisz odpowiedzieć sobie na trzy ważne pytania. Czy chcesz uczyć się języka? Jaki jest cel nauki? Czy uczenie się tego języka sprawi, że będziesz szczęśliwszy/a? Jeśli na te pytania odpowiadasz przecząco to w sumie nie ma większego sensu zaczynać przygody z niemieckim. Po prostu. Nauka języków to pasja, to praca nad charakterem i wymaga od Ciebie pełnego zaangażowania. Tylko wtedy zrobisz krok na przód.

3. Germanizacja otoczenia

Prawdą jest, że najszybciej nauczysz się za granicą. Sama spędziłam każde wakacje od 9 roku życia w Niemczech i przebywałam tam od 8 do 10 tygodni co roku. Oglądałam tylko niemiecką telewizję, Babcia mówiła do mnie tylko po niemiecku i czytała tylko niemieckie książki. Bawiłam się z dziećmi nie tylko niemieckimi, i to właśnie one mnie przekonały, aby uczyć się, ponieważ niestety często traktowały mnie jak obcego. Wyzywały i utrudniały  mi wspólną zabawę z innymi dziećmi. Tak, dzieci potrafią być brutalne. Tak, więc poprosiłam Babcię, aby mówiła już tylko po niemiecku, a w Polsce Mama zafundowała mi lekcje u korepetytora z dwójką innych dzieci z okolicy. Niestety, aby opanować język należy się nim otaczać. Pracować sumiennie i dozować jak największą porcję języka każdego dnia.

4. Znajdź swojego mentora

Moim pierwszym nauczycielem była Babcia, drugim nauczycielka-sąsiadka-korepetytorka. Wydaje mi się, że nie trafiłam tak źle. Nie zaczynałam przygody z niemieckim w szkole. To była moja decyzja, że chce rozpocząć naukę niemieckiego. Ważne było również w dalszych latach mojej edukacji, aby lektor miał znakomity akcent. Moim pierwszym nauczycielem była prawdziwa Niemka, więc nie przeszła „podróba”. Jest to bardzo ważny punkt, ponieważ zadaniem nauczyciela jest prowadzić ucznia przez zakręty językowe. Uczeń to ślepiec i trzeba mu otworzyć oczy, pozwolić mu najpierw usłyszeć, następnie powiedzieć, a na końcu poczuć. Jeśli musisz zmieniać ciągle nauczyciela i nie czujesz się dobrze w jego towarzystwie i nie widzisz postępów to faktycznie może czas na zmianę. Pamiętaj zawsze o pierwszym punkcie.

5. Wyjdź ze strefy komfortu

Aż ciśnie się na usta fraza: Arbeit macht frei. No ale muszę tutaj powiedzieć jasno. Tylko ciężka praca, zarwane nocki, godziny spędzone przed telewizją niemiecką i youtubem oraz setki zdań, które budowałam dzień w dzień przyczyniły się do sukcesu. Nie ma nic za darmo. Samo się nie zrobi i nie wejdzie do głowy. Nauka niemieckiego to trochę jak dieta. Żmudna i długa, ale efekty są satysfakcjonujące i każdy je doceni.

6. Wyznaczaj sobie ramy czasowe i cele

Nie od razu Rzym zbudowano. Tak samo jest z niemieckim. Warto zaplanować swoją naukę i wyznaczyć jakiś cel, i w jakim czasie go osiągniemy. Niektórzy lubią zdawać certyfikaty, jeszcze inni dostać pracę za granicą, a jeszcze ktoś uzna za sukces, że dogada się z Niemcem na urlopie. Ważne jednak jest aby wyznaczyć jakieś ramy czasowe i cele krótko- jak i długoterminowe.

7. Bądź staranny i sumienny

Nic dodać nic ująć. Skoro mówimy o nauce języka niemieckiego  to nie może zabraknąć precyzji i rzetelności. Często wspominamy niemiecką markę i jakość firm Mercedes Benz czy Bosch.  Tak samo należy podejść do nauki języka niemieckiego. Jeśli zaczynasz coś robić, rób to najlepiej jak potrafisz. Nie nauczysz się języka jeśli nie poświęcisz temu czasu.

7z_sg01Pamiętaj o magicznej siódemce, a nauka niemieckiego nie będzie już problemem. Niniejsza siódemka to zasady, które sprawdziłam na sobie, ale nie tylko. Moja długoletnia współpraca z wieloma Uczniami pokazała, że jeśli chcesz to potrafisz. Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości piszcie w komentarzach. Chętnie zdradzę kilka magicznych trików, jak pokonać przeciwności i czerpać przyjemność z nauki niemieckiego. Trzymam za Was kciuki. Powodzenia!

Lektor to też zawód!

Follow my blog with Bloglovin

Nie mogłam się powstrzymać! Musiałam zaprzestać pisania artykułu, który miał zostawić opublikowany przed tym artykułem. Właściwie ten wcale nie miał powstać, ponieważ wierzyłam z całego serca, że jednak ludzie szanują drugich i potrafią docenić ich wkład i wysiłek, jaki wkładamy w szkolenie innych i mimo, że traktujemy nasze zajęcie jako jedyną formę zarobkową, aby w 100% poświecić się dla naszych Kursantów to oni nam sztylet w plecy. Im bliżej wakacji tym częściej. Napiszę na ten temat tylko raz i więcej nie będę wracać do tej kwestii!

howstressedareyou

Naprawdę liczysz, że wyciągnę Ciebie z opresji w szkole, zaoferuję swoje pełne zaangażowanie i będę w 100%  profesjonalna jeśli TY w dzień, w który masz się ze mną spotkać albo w tygodniu kiedy masz mieć zajęcia odwołujesz, ponieważ z jakiś przyczyn nie możesz odbyć lekcji. Żarty sobie robisz? Oczekujesz, że za ten wybryk będę w 100% zaangażowana i uśmiechnięta skoro w miesiącu pozbawiasz mnie przyjemności, urlopu albo wyjścia z przyjaciółmi do kina? SERIO? Na jakimiś świecie żyjesz??

Zrozumcie wszyscy, którzy pobierają lekcje prywatne u lektorów, dla których jest to sposób na życia, którzy prowadza np. działalność gospodarczą i płaca podatki, zusy itp, albo nawet nauczyciele na etacie i brakuje im na życie, więc inwestują swój wolny czas i popołudnia by szkolić Was w domach lub u siebie. To samo dotyczy lektorów pracujących w szkołach językowych. Pracują na umowach śmieciowych, więc otrzymają wynagrodzenia za przeprowadzone godziny i jeśli TY odwołujesz spotkanie bo po prostu źle zorganizowałeś swój czas pozbawiasz ich pieniędzy do życia. Rozumiem chorobę ale miłoby było gdy wrócisz do zdrowia odbyć zaległą godzinę nawet w weekend. My naprawdę jesteśmy zdolni do poświecenia. Wielu młodych zaangażowanych ludzi inwestuje w samochód by być bardziej mobilnym i elastycznym dla Was, a Wy pozbawiacie ich pieniędzy i ten nie ma za co wlać do baku.  Powiesz: „Każdy jest kowalem swojego losu”! Żenada! Więc proszę nie dziw się jak pewnego dnia powie lektor grzecznie „Dziękuję” i też nie przyjdzie albo zażyczy sobie 100 złotych za godzinę, bo za co on ma żyć, rozwijać się, szkolić. Czy Wy zdajecie sobie w ogóle sprawę ile kosztują dobre szkolenia dla lektorów i nauczycieli?? Oświecę Ciebie od 300-1000 złotych.  Czy Ty wiesz ile kosztują ciekawe materiały albo gry, którymi próbujemy zachęcić Twoje dziecko lub Ciebie do aktywnej pracy? Oczekujecie nie wiadomo czego, a sami nie potraficie dotrzymać słowa. Oczywiście nie generalizuje, ale na 100 uczniów odwołuje  95. Okropny wynik! Dziękuję z całego serca TYM, którzy sumiennie pracują i każdą zaplanowaną godzinę odrabiają sumiennie. DZIĘKUJĘ! To tyle!! Muszę się przyszykować na zajęcia.

To za ile? Czyli ile jest warta praca lektora?

Follow my blog with Bloglovin

Ten temat nie należy do najprostszych. Ogólnie w tym kraju mówienie o pieniądzach nie należy ani  do najłatwiejszych ani najprzyjemniejszych tematów. Wielu ludzi decyduje się na zajęcia z korepetytorem, ponieważ wychodzi z założenia, że to lepsze rozwiązanie aniżeli chodzenie do szkoły językowej. Zajęcia indywidualne w domu mogą być w porównywalnej cenie jak zajęcia grupowe w szkołach językowych, więc są przekonani, że jest to dla nich lepsze rozwiązanie i dodatkowo oszczędność czasu. No w sumie racja. Ale już pisałam na temat korepetytorów i wspierania szarej strefy. Zachęcam, kto nie czytał przeskoczyć do artykułu „Jak wybrać dobrego korepetytora„. Moim zdaniem wybór korepetytora to faktycznie dobre rozwiązanie, ale pozostaje się nam zastanowić, którego wziąć i za ile?

Ponieważ jestem zarówno właścicielem szkoły językowej jak i korepetytorem chciałabym przedstawić z mojego punktu widzenia, co dla ucznia jest najlepsze, i z jakim wynagrodzeniem za pracę lektora powinien się liczyć.

Prowadzenie szkoły językowej i współpraca z kilkoma lektorami to ciężki kawałek chleba. Jeżeli jesteśmy właścicielami lokalu, w którym odbywają się zajęcia językowe to jesteśmy naprawdę w dobrej sytuacji. Odchodzą nam między innymi koszty najmu, które są ogromne. Pozostaje, więc nam kadra i podatki, nasz kochany ZUSik już nie ten preferencyjny, koszty stałe jak: księgowa, sekretarka, rachunki za telefon, prąd i gaz oraz koszty związane z promocja, reklamą i materiałami dydaktycznymi. Jakieś dziesiątki tysięcy złotych. Ludziom się wydaje, że wszystko kosztuje złotówkę. Dobry lektor nie pracuje za mniej niż 40 złotych za godzinę. Mówię serio. Nie utrzymasz już dobrego lektora w szkole za mniejsze pieniądze. 10 euro to godziwe wynagrodzenie za pracę, jaką wykonuje lektor na zleceniu. Więc teraz pomyśl, że do wynagrodzenia dochodzi koszt związany z utrzymaniem lokalu i wszystko inne koszta to jakieś 24 złote, które należy doliczyć do każdej godziny, więc w sumie koszt utrzymania pracownika jak i miejsca pracy to 64 złote za godzinę. Czy rozumiesz  teraz dlaczego szkoły oferują zajęcia indywidualne za minimum 70 złotych za godzinę? Jeśli jest to 60 złotych znaczy, że głownie haruje właściciel szkoły. Wiem coś na ten temat.

eb0f4acb9b1ef6-540-210-0-521-2294-894

Teraz zastanówmy się nad godziwym wynagrodzeniem korepetytora/lektora.  Załóżmy, że znaleźliśmy naprawdę dobrego, rzetelnego i profesjonalnego korepetytora. I teraz wyszczególnię co składa się na jego wynagrodzenie, i z jakimi kosztami taki korepetytor musi się liczyć. Pierwsze najważniejsze czas, na który składa się: dojazd, przygotowanie materiałów (dobry lektor zawsze jest przygotowany i nie przychodzi z torebką bez asa w rękawie, czyli poświęca jakieś 30 minut na każdego ucznia, aby przygotować spersonalizowane materiały, czas lekcji, kontakt z uczniem mailowy, facebookowy czy telefoniczny, kserokopie i czas poświęcony na monitoring postępów. Ceny wahają się między 40-60 złotych za 45-60 minut pracy lektora. Ta stawka jest okay jeśli lektor wykonuje powyższe zadania. Jeśli się nie przykłada do swojej pracy i nie zasypuje ucznia dobrze skomponowany materiałem nie jest wart ani złotówki oraz ani jednej minuty Twojego czasu. Musisz też zrozumieć, że stawka obowiązuje jedynie od października do czerwca. Niestety większość uczniów zawiesza naukę na okres letni. A lektor też człowiek i jeść musi. Rachunki zapłacić musi. Jeżeli ktoś jest oddany temu co robi, nie odwala fuchy – tak więc to jest jego sposób na życia i w wakacje nie jedzie do pracy do Niemiec. Też ma rodzinę, dom i nie jest nauczycielem w szkole, który w wakacje otrzymuje regularną pensję. Szlag mnie trafia, gdy ludzie odwołują zajęcia, ponieważ im coś wyskoczyło i nie planują spotkać się w innym terminie by zapłacić lektorowi jego wynagrodzenia godzinowego. Dla lektora znaczy to, że nie kupi sobie czegoś bo budżet domowy tego nie uniesie. Czasami są to straty rzędu kilkuset złotych miesięcznie. Stąd też wielu dobrych lektorów, którzy szanują siebie i swój zawód chce nawet 80 złotych za godzinę.

Wydaję mi się, że najrozsądniej jest być korepetytorem, który prowadzi własną działalność. Lecz nie zakłada szkoły i nie wiąże się umową najmu. Może ewentualnie prowadzić zajęcia w domu i ograniczyć koszty dojazdu jeśli pozwalają mu na to warunki domowe.  Jego głównym narzędziem reklamowym jest marketing szeptany. Może blog, fanpage lub strona internetowa. W stosunku do Państwa jest fair, ponieważ odprowadza podatek i płaci składki. Podpisuje umowę z uczniem i ustala odgórnie, jaka jest cena, jakie zasady obowiązują w przypadku odwołania zajęć i jaka jest forma płatności. Uczeń oczekuje od nauczyciela najwyższej jakości, dlatego tego samego możemy oczekiwać ze strony Ucznia. Prawo działa we dwie strony!

No nie było tak źle. Chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Jeśli jesteście nauczycielami, którzy sobie dorabiają czy to w szkole czy prywatnie róbcie swoją pracę dobrze i podzielcie się swoimi opiniami „za ile opłaca Wam się robić”. Jeśli jesteś Uczniem, mam nadzieję, że ten artykuł naświetlił sprawę, ile jest warta nasza praca, i że też jesteśmy ludźmi, i że niektórzy traktują tą pracę jako swoje główne źródło dochodu. Świadczymy usługi i mamy wolny rynek, więc zawsze możesz wybrać to co najlepsze dla Ciebie. Zajęcia grupowe, zajęcia indywidualne w domu czy w szkole językowej. Cena gra ogromną rolę, ale pamiętaj dobrze zainwestowane pieniądze zawsze się pomnażają!

Jak wybrać dobrego korepetytora?

Follow my blog with Bloglovin

Tym razem coś dla uczniów. Pewnie jeśli czytasz ten artykuł znaczy,  że zastanawiałeś się nad korepetycjami, może zapisaniem się do szkoły językowej albo skorzystaniem z jakiejkolwiek   pomocy w zakresie nauki języków obcych. Chciałabym podzielić się z Tobą kilkoma radami jak wybrać najlepszego lektora, który odpowiednio zadba o Twoją edukację i oczywiście ile to kosztuje.

Należy rozdzielić uczniów na trzy grupy, Ci którzy zaczynają przygodę z językiem, Ci którzy potrzebują pomocy, bo sobie najzwyczajniej nie radzą w szkole i leci dwója za dwóją, i tych którzy się orientują lub nudzą na lekcjach z języka obcego, i chcieli by coś więcej.

Zacznijmy od pierwszej grupy. Uczniowie, którzy dopiero zaczynają się uczyć języka. To najbardziej wymagająca grupa i powinni wiedzieć, że od tego pierwszego nauczyciela zależy ich sukces. Jak już pisałam uważam tak samo jak niegdyś Platon  „najważniejszy w działaniu jest początek”. Warto skorzystać z usług renomowanej szkoły, lub lektora, który w takiej szkole pracuje lub jest jej właścicielem. Osoby, które wychodzą z założenia, że jakiś student na początek jest dobry, są w dużym błędzie. Nie warto przyoszczędzić na swojej edukacji. I nie piszę tak, bo mi kazali lub artykuł jest sponsorowany. To mój blog firmowy owszem, ale jestem lektorem, właścicielem kilku szkół i niejednego lektora rekrutowałam do swojego zespołu.  Wiem co piszę. Doświadczony nauczyciel i lektor, który skomponuje indywidualnie materiał dostosowany do tempa nauki, możliwości i czynnika motywacyjnego jest w stanie skutecznie, trwale nauczyć i rozbudzić pasję do nauki języka.

Druga grupa to leniuchy, anty-lingwiści i pechowcy, czyli osoby, które chcą, a nie mogą, albo nie chcą a muszą. Ale to zawiłe. Jeśli masz w szkole problemy myślę, że korepetytor to dobre rozwiązanie, ale bardzo ważne jest by sprawdzić jego kompetencje i znajomość języka. Jasne wiem, skąd masz wiedzieć czy on/ona umie język skoro sam/sama go nie znasz. Jeśli chcesz tanio i chcesz tylko nadgonić materiał po prostu sprawdź indeks studenciaka. Jeśli ma z praktycznej nauki języka db i bdb warto brać. Jeśli noga mu się podwinęła i jest słaby i ślizga się z roku na następny, to tak jak zakupić sobie sikacza-winiacza do niedzielnego obiadu. Myślę, że warto wtedy albo poczekać na promocję i kupić coś dobrego, albo zainwestować te kilka miesięcy i wziąć droższego, ale dobrego korepetytora. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy musi zdobyć doświadczenie i młode pokolenie też powinno mieć szansę na rozpoczęcie pracy zawodowej, jednak mogę Was zapewnić, że powinny to robić szkoły językowe, a nie Wy. Dlaczego za Wasze pieniądze chcecie testować ich metody dydaktyczne na sobie, co gorsze na swoich dzieciach. (Wielka prośba do rodziców). To głupie. Jako właściciel szkoły przyjmuję bardzo często studentów do pracy, ponieważ zgadzam się, że młodym ludziom należy dać szansę. Ale w szkołach poddawani są testom i przechodzą proces rekrutacyjny. To dość żmudna praca i dodam, że na 100 korepetytorów 1 nadaje się może do pracy. Naprawdę chcecie testować? Są dwa rozwiązania, albo sprawdzasz indeks studenta, albo idziesz do szkoły językowej i oczekujesz najwyższej jakości.

I trzecie grupa bystrzaków, która oczekuje od lektora wysokiej kultury osobistej, znajomości języka na poziomie Native Speaker’a i doświadczenia. No powiem nie lada wyzwanie. Takich lektorów sami możecie przetestować i pamiętajcie, że płacicie, więc możecie wymagać. Jeśli coś nie pasuje proponuję zerwać więzi. Nie ma litości! No i skoro chcecie wymagać to też dajcie zarobić.  Za mniej niż 50 złoty za godzinę dobrego lektora nie znajdziecie.  Dobry lektor się ceni i wymaga, również od siebie. Przygotowanie zajęć i prowadzenie lekcji nie zamyka się w tych 60 minutach. Często dochodzi do tego dojazd, poszukiwanie materiałów, oprawa materiału, a następnie sprawdzenie pracy domowej. Zajęcia to 100% języka. Tutaj nie ma sentymentów. Jeśli dwoje się takich spotka wróżę sukces.

Mam nadzieję, że pomogłam. Wniosek jest jeden. Inwestuj dobrze pieniądze i swój czas, a żaden język nie będzie problemem.

 

Znajdź 5 różnic między nauczycielem, a lektorem

Follow my blog with Bloglovin

Zgodnie z obietnicą wyjaśniam skąd u mnie rozgraniczenie na zawód nauczyciela i lektora. Uważam, że jestem w stanie znaleźć pięć różnić, jakie dzielą te dwa zawody.

  1. Podstawową różnicą jest dla mnie fakt, że praca lektora i nauczyciela szkoły publicznej różnią się od siebie w zakresie pracy wychowawczej. Głównym zadaniem lektora jest przekazywanie wiedzy (żywy język), natomiast nauczyciel szkoły publicznej musi koncentrować się na funkcji wychowawczej, która ma służyć poprawie zachowania uczniów, umożliwiając tym samym realizację  podstawy programowej. Prościej i dosadniej mówiąc. Nauczyciel musi pracować z taką klasą jaką dostanie, a lektor może dokonać zmian i dopasować uczestników kursu, tak aby cała grupa skorzystała na uczestnictwie jak najwięcej.  Dobro kursanta jest na pierwszym miejscu. Rok nauki ma być efektywny i ponieważ spotkania odbywają się głównie w godzinach popołudniowych, musi ten czas być przyjemny dla każdej ze stron. W końcu kursant płaci za to by było dobrze. Lektorzy nie muszą skupiać się na wychowywaniu dzieci czy młodzieży, lecz ich jedynym zadaniem jest przekazać jak najwięcej wiadomości i posługiwać się żywym językiem.
  2. Drugą bardzo widoczną różnicą jest przygotowanie merytoryczne lektora i nauczyciela. Nauczyciel pracuje często z jedną grupą ludzi tego samego przedziału wiekowego, przez wiele lat. To powoduje, że ich percepcja na nowy materiał jest dość ograniczona. Grozi im nawet uwstecznienie. Masa pracy biurowo-papierkowej uniemożliwia nauczycielom samorozwój. Szkolnictwo jednak przyzwyczaja do lenistwa i ciężko jest się zmotywować do działania, gdy mamy perspektywę  zagwarantowanej przyszłości i pewnej posady. Lektor to osoba, która pracuje na kontrakcie. Jeżeli okaże się, że jest za słaba nie utrzyma stanowiska i nie przedłużą z nim umowy. Często musi inwestować swój czas i swoje ciężko zarobione pieniądze w szkolenia, konferencje i  materiały dydaktyczne. Pracuje z różnymi grupami wiekowymi, o bardzo zróżnicowanym poziomie językowym, co jest dla niego wyzwaniem. Dobry lektor to taki, który nie boi się pracować z żadną grupą.
  3. Trzecia różnica to dyspozycyjność. To bardzo wyróżnia lektora od nauczyciela. Zacznę od przykładów związanych z zawodem lektora. Oprócz przygotowania zajęć (każdych indywidualnie, dostosowanych do potrzeb grupy czy Klienta Indywidualnego) do obowiązków lektora należy ich przeprowadzenie, a następnie monitoring postępów i kontrola nad ewaluacją procesu uczenia się klienta, po nieprzerwany kontakt telefoniczny i mailowy. Lektorzy muszą być bardzo elastyczni i powinni zarządzać idealnie swoim czasem. Uczniowie bardzo lubią burzyć szyki, a przy akcji „grypa” tydzień jest wywrócony do góry nogami. Lektor wie, że odwołana godzina to brak gotówki, dlatego tak ważne jest elastyczne podejście do klienta. Jak wygląda to w szkołach publicznych. Uczeń przychodzi na przerwie do nauczyciela w godzinach pracy nigdy nie po. No chyba, ze weźmie ucznia „na korki”.  Nauczyciele krzyczą, że ich praca to nie tylko 22 godziny w murach szkoły, lecz potem długie wieczorne godziny przy biurku w domu. No cóż. Dawno znikł system pracy 40 godzin w tygodniu, więc nie rozumiem skąd te złości. Zarobek w stosunku to przepracowanych godzin w roku kalendarzowym uważam, jako lektor, za dość sprawiedliwy.
  4. Czwarta różnica, wynikająca po części z trzeciej, to zaangażowanie. Lektor jest bardziej zaangażowany w swoją pracę i sukces ucznia. Na pewno są nauczyciele, którzy angażują się  i uczniowie tych nauczycieli nie potrzebują zajęć dodatkowych, jednak jest ich mało. Wiadomo zbyt liczne klasy, nudne podręczniki narzucone przez MEN czy dzieci i młodzież z różnych środowisk, uniemożliwiają satysfakcjonującą pracę  w sali wykładowej. Lektorzy mają tutaj większe pole do popisu. Od stopnia zaangażowania lektora można oceniać jego pracę i czy współpraca z taki lektorem będzie owocna. Scrivenera Carl Rogers twierdził, że dobrego nauczyciela charakteryzują trzy cechy: okazywanie szacunku wobec ucznia, empatia i autentyczność. Jako lektor dopowiem: zaangażowanie. Dzięki tym właściwościom lektor jest w stanie stworzyć warunki sprzyjające uczeniu się.
  5. I piąta różnica, która nasuwa mi się na myśl to: Moja praca to moje życie. Kocham poniedziałki!

7-zyciowych-lekcji-od-alberta-einstPragnę dodać jeszcze raz, i wierzę w to, że jest gro nauczycieli, którzy tak samo jak ja, oddali całego siebie swoim uczniom i mimo licznych klas, burych sal i słabych materiałów potrafią rozbudzić ogień w uczniach i zarazić ich pasją do nauki języków. Bycie mentorem to coś więcej niż zawód – to powołanie!

 

„Najważniejszy w każdym działaniu jest początek” Platon

Follow my blog with Bloglovin

W końcu udało mi się zebrać myśli i materiał do napisania kolejnego artykułu dla Was lektorów i nauczycieli (dlaczego rozgraniczam między lektorów, a nauczycieli rozpiszę się w kolejnym artykule). Mawia się, że nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. Otóż nie! Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Popieram myśl Platona, że nie ważne co robisz, musisz od samego początku robić to dobrze. Nauka języków to bardziej złożony proces i chciałabym w tym artykule skupić się właśnie na tym.

Grafik-1-DeutschMyślę, że najlepszym przykładem będą właśnie pierwsze zajęcia języka niemieckiego w szkole. C
hoć oczywiście zacząć możemy w każdym wieku. Już na wstępie nauczyciel wydaje się jakiś oschły, niedostępny, jakby to ująć nieszczęśliwy. „Guten Morgen – bleibt ruhig und niemandem passiert etwas Böses” hahahahahaha. Ale tak serio. Po prostu na pierwszej lekcji wysyłamy komunikat dla uczniów, że niemiecki jest nieciekawy. Żadnej zabawy zapoznawczej tylko lekcja organizacyjna, na której dowiadujemy się, że porządek musi być i najlepiej cicho siedzieć, robić zadania i nie zadawać zbędnych pytań. Pamiętajmy, że uczniowie wchodząc do sali wykładowej języka niemieckiego mają wyrobione zdanie na temat nauczyciela i samych lekcji. Tym samym jeszcze trudniej jest przebić się przez mur niechęci do nauki języka niemieckiego. A Germanista przecież na studiach na zajęciach metodycznych nie miał okazji poznać gier i zabaw, jakie można realizować na zajęciach w grupach ok. 15 osób. Nie ma też pojęcia (czasem chęci), gdzie szukać materiałów, które mogłyby przeobrazić lekcje organizacyjną w ciekawe i aktywne pierwsze zajęcia językowe.  (Już wkrótce zacznę ładować przykładowe lekcje do pobrania, które mam nadzieję będą źródłem inspiracji).

Przykład z życia wzięty. Zastanów się jak dziecko zachowuje się jak ma 4-7 lat i jaką aktywnością do nauki wykazuje się 10 lat później. Mam dwójkę małych dzieci 2 i 4 lata. Ciągle zadają pytania. Córka sama do mnie przychodzi i prosi mnie by ją pouczyć angielskiego, albo policzyć po niemiecku. Ogląda koreańskie bajki na youtube czy hiszpańską świnkę Peppa.  Nie trzeba zachęcać żadną nagrodą czy szantażować, że jak nauczy się 6 słów to pójdzie na spacer. Lecz co się dzieję, gdy dziecko przekroczy mury szkoły? Nauczyciele już dość dosadnie dadzą do zrozumienia, że zadawanie pytań jest dość męczące i to co nauczyciel powie to święte. SERIO?? Dzieci bardzo szybko tracą zainteresowanie, zarówno przedmiotem, jak i chodzeniem do szkoły. Oczywiście nie uważam, że każdy nauczyciel czy lektor językowy daje ciała, ponieważ biorę skądś inspiracje i są ludzie, którzy robią swoją działkę dobrze. Jednak z ciężkim sercem muszę przyznać, że to jak szukanie igły w stogu siana. Na ten temat też mogłaby sporo napisać, ale może innym razem. Wracamy do początku/sedna sprawy.

Czyli mamy ochoczego, ciekawego siedmiolatka i znudzonego i leniwego 17-latka. I teraz pytanie czyja jest to wina? Rodzica? Dziecka? Warunków pracy? Materiałów? Podstawy programowej? Twoja? Szkoła nie jest od wychowywania, ale jestem przekonana, że jest odpowiedzialna za edukację. A niestety na tym szczeblu często nie ma czym się pochwalić. Uczniowie, którzy odnoszą sukcesy, często zawdzięczają ten fakt swoim rodzicom i ich pieniądzom, jakie inwestują w prywatne zajęcia. Czasami nie pieniądze są tak ważne, jak czas, który poświęcają rodzice wożąc lub zaprowadzając dzieci na zajęcia dodatkowe. Stąd moje przekonanie, że najważniejszy jest początek, i muszą zdać sobie z tego sprawę zarówno nauczyciele jak i rodzice. Nauczyciele pokazują salę wykładową, rozszerzają horyzonty i zgłębiają wiedzę na temat języka i kultury. Każdy rocznik powinien wnosić coś nowego. Sala wykładowa powinna być dostosowana do wieku i spełniać normy europejskie. Ewaluować. Należy stworzyć atmosfera, która zachęci uczniów do wymiany zdania i zadawania pytań. Nauczyciel musi być za każdym razem przygotowany, a rodzic bardziej zaangażowany w ćwiczenie materiału realizowany na zajęciach. I naprawdę nie oznacza to, że jeden z rodziców musi być w domu i zrezygnować z pracy zawodowej. Absolutnie! Teraz jest moda na pracę z domu, więc dużo zależy od umiejętności planowania. Wychowanie dzieci nie jest łatwym zadaniem, tak samo jak uczenie dzieci i pokazywanie im czegoś nowego. To czasochłonna i bardzo absorbująca praca. Ale jak chcemy zebrać owoc bez pielęgnacji roślinki? Jeżeli w jednym roku nie zadbasz o podłoże niestety roślina nie wyda owocu, dlatego nigdy nie można zaprzestać i odpuścić uznając, że już jakoś będzie. Jeśli tak postąpimy roślina zdziczeje i owoc już będzie nie ten. Ostatecznie nie nauczymy się języka i nie odniesiemy zwycięstwa, lecz porażkę.

Reasumując. To jak przekażemy uczniom wiedzę i ile czasu poświęcimy na jej obróbkę, aby była bardziej przystępna, będzie skutkować, jak szybko i czy chętnie będzie zgłębiana przez naszych uczniów. Mam nadzieję, że artykuł uświadomi nauczycieli i lektorów, że od Waszych zajęć zależy czy uczniowie pokochają niemiecki czy tez nie. Warto też uświadomić rodziców w tej materii, ponieważ jeśli dzieci pokochają niemiecki to rodzice też zmienią zdanie na temat germanistów i języka niemieckiego. Powodzenia!